W obliczu zmieniających się realiów podróżowania, wiele osób zwraca uwagę na piękno ukryte we własnym kraju. Tegoroczne wyjazdy zagraniczne na wakacje mogą okazać się mniej dostępne, co skłania do eksplorowania mniej znanych zakątków Polski. Obserwuje się, że mniejsze ośrodki turystyczne, położone z dala od utartych szlaków, zyskują na popularności, oferując spokój i autentyczne doświadczenia. Wychodząc naprzeciw potrzebom miłośników aktywnego wypoczynku, szczególnie tych ceniących sobie bliskość natury i wyzwania kolarskie, prezentujemy region Gór Sowich - obszar o wyjątkowym potencjale dla kolarstwa, który jednocześnie rzadko bywa przepełniony turystami z całego kraju.
Aby w pełni cieszyć się możliwościami, jakie oferuje ten region, kluczowe jest zapewnienie sobie dobrej, stosunkowo taniej bazy noclegowej, dopasowanej do indywidualnych potrzeb. W Górach Sowich opcji noclegowych jest co najmniej kilka. Jeśli priorytetem jest względnie duży kontakt z większym światem, dobrym wyborem może okazać się Dzierżoniów lub Bielawa. Należy jednak nastawić się na to, że oba miasta nie należą do najbardziej turystycznych, w związku z czym życie tam toczy się spokojnym rytmem, podobnie jak w innych, mniej znanych ośrodkach. Od północnej strony Gór Sowich, warto poszukać odpowiedniego lokum w mniejszych miejscowościach, takich jak swoiste „osiedla” Pieszyc, w tym Rościszów, Lasocin czy Kamionki. Nieco inaczej sytuacja wygląda od strony południowej, szczególnie w obrębie Doliny Widoków. Sokolec stanowi najbardziej otwartą na turystów część regionu, a w pobliżu może z nim rywalizować jedynie Jedlina-Zdrój, z pewnych względów. Znajdziemy tam naprawdę sporo ciekawych miejsc noclegowych, których największą zaletą jest ich położenie. Z okien można podziwiać panoramę rozciągającą się od Masywu Śnieżnika, aż po Góry Stołowe, co czyni to miejsce jednym z najbardziej urokliwych w okolicy.
Odkrywanie Kolarskich Skarbów Gór Sowich
Góry Sowie oferują bogactwo tras rowerowych, zaspokajających potrzeby zarówno początkujących, jak i zaawansowanych kolarzy. Każdy znajdzie coś dla siebie pod względem poziomu trudności. W samym głównym masywie Gór Sowich znajduje się kilka stosunkowo trudnych podjazdów, które można pokonać na co najmniej dwa sposoby.
Jednym z najdłuższych i najbardziej znanych jest podjazd na Przełęcz Jugowską, łączącą Pieszyce z Jugowem. Od strony północnej, cały podjazd liczy około 10 kilometrów o średnim nachyleniu 5%. Wcześniej jednak na kolarzy czeka kilka kilometrów „rozgrzewki” z nachyleniem około 2-3%. Od strony południowej sytuacja wygląda nieco inaczej, lecz zależy to od punktu rozpoczęcia podjazdu. Od Jugowa lub Ludwikowic Kłodzkich, zarówno dystans do pokonania, jak i nachylenie są bardzo podobne.
Kolejną legendarną górą jest Przełęcz Walimska, która nawet pojawiła się na trasie Tour de Pologne, co świadczy o jej prestiżu i wyzwaniu, jakie stanowi dla kolarzy. W jej przypadku wariantów podjazdu mamy aż cztery. Klasyczny podjazd od północy, podobnie jak w przypadku Przełęczy Jugowskiej, zaczyna się od kilku kilometrów rozgrzewki w Pieszycach i Rościszowie. Później czeka na każdego amatora dwóch kółek około 6 kilometrów naprawdę trudnego podjazdu, którego nachylenie oscyluje w granicach 6%, z jednym, dość długim wypłaszczeniem. Ta część asfaltu daje jednak najwięcej wrażeń podczas zjazdu, oferując wiele trudnych, rytmicznych zakrętów pozwalających na solidne sprawdzenie techniki. Od strony Walimia podjazd wydaje się być łatwiejszy. Co prawda przejazd główną drogą to około 4,5 km przy nachyleniu 6% (nie licząc potencjalnej rozgrzewki prowadzącej z Jugowic), lecz lwia część wspinaczki prowadzi po niewygodnym bruku. Co więcej, bardziej zmotywowani szosowcy z przyjemnością wykorzystują skrót wiodący po ulicy Słowackiego. Tam, przez około kilometr, szosa pnie się w górę z nachyleniem 12%, a niedawno wylano tam nowy, równy asfalt. Wersja numer 4, prowadząca przez miejscowości Michałkową i Glinno, startując z Zagórza Śląskiego, stanowi niemałe wyzwanie dla wielu.
Trzecim głównym podjazdem jest znana choćby z rajdów samochodowych Przełęcz Woliborska. W tym przypadku mówimy już jednak o wzniesieniu, które nie jest aż tak trudne, jak dwa wcześniej wspomniane. Wspinanie się na nią od strony południowej stoi głównie pod znakiem niewielkiego nachylenia, które jedynie na około 3 kilometrów nieco się podnosi.
Ostatnim podjazdem z głównego grzbietu jest Przełęcz Srebrna, znana również jako wspinaczka w Srebrnej Górze, gdzie w 2018 roku finiszował królewski etap CCC Tour - Grody Piastowskie. Podobnie jak w przypadku Przełęczy Woliborskiej, od południa podjazd jest zdecydowanie łatwiejszy, choć wersja północna to kilka kilometrów solidnej wspinaczki. Do samej przełęczy prowadzi 3-kilometrowy odcinek asfaltu, występującego na przemian z równą kostką brukową. W samym sercu Srebrnej Góry nachylenie utrzymuje się w okolicach 10%, co nie ułatwia zabawy. Dodatkowo, dojeżdżając na szczyt, grzechem byłoby nie skręcić w prawo, by pokonać dodatkowy kilometr słabej jakości asfaltu prowadzący do osławionej Twierdzy.

Wzgórza o Charakterze Ardeńskim i Tajemnice Projektu Riese
Po omówieniu czterech głównych wzniesień, bez których trudno jest znaleźć odpowiednie trasy kolarskie, możemy przejść do kolejnych wzniesień, znanych głównie z dużego nachylenia lub swoistego „ardeńskiego” klimatu. Dwiema najpopularniejszymi „sztajfami” są Grządki oraz Sierpnica. Wszystko za sprawą Górskich Mistrzostw Polski, które odbyły się na rundzie łączącej oba wzniesienia dwukrotnie w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Pierwszy z podjazdów jest nieznacznie trudniejszy: ciągnie się przez 2 kilometry o średnim nachyleniu 10%, przy czym początkowe 1000 metrów jest wyraźnie trudniejsze, gdyż nachylenie sięga 20%. W przypadku Sierpnicy, najtrudniejszy odcinek także liczy około kilometra, a nachylenie utrzymuje się w granicach 13%.

Przy Przełęczy Sokolej należy wspomnieć o jej dwóch twarzach, związanych z podjazdem od strony Ludwikowic Kłodzkich. Zaczynając w samej wspomnianej miejscowości, do przełęczy prowadzi ośmiokilometrowy podjazd, który z biegiem czasu staje się coraz trudniejszy. Jeśli chodzi o strome ścianki znajdujące się na południe od grzbietu, warto również wspomnieć o podjeździe na Górę Świętej Anny, górującą nad Nową Rudą.
Teraz pora przenieść się na chwilę na zachód. Na pograniczu Gór Sowich i Pogórza Wałbrzyskiego znajdują się jeszcze dwa wzniesienia, o których warto wspomnieć. Pierwszym z nich jest Przełęcz Palczyk, użyta podczas Mistrzostw Polski w 2016 roku. Od obu stron wspinaczka na te niewysokie wzniesienia stanowi spore wyzwanie. Na odcinku dwóch kilometrów szosa pnie się w górę bardzo konkretnie, a wszelkie mierniki pokazują dwucyfrowe wartości. Obok znajduje się trudny podjazd pod Niedźwiedzicę, który, co prawda, liczy 4 kilometry, lecz jedynie pierwszy z nich jest naprawdę trudny.
W kontekście wycieczek rowerowych, istotne jest także zapoznanie się z informacjami o infrastrukturze rowerowej oraz potencjalnych trasach. Strefa MTB Sudety to obszar bike parków i tras rowerowych, obejmujący m.in. Singletrack Glacensis. Jazda w stylu all mountain, polegająca na pokonywaniu bezdroży i górskich szlaków, często prowadząca szlakami pieszymi z przepięknymi widokami, bez presji czasu, to właśnie takie pomieszanie trail z all mountain. Czerpanie radości z górskiej przygody na dwóch kołach i poczucie frajdy ze zdobywania górskich szczytów, pokonując długie trawersy leśnymi, górskimi duktami, cechuje zdecydowanie ten styl jazdy. Trzeba jednak przyznać, że nie jest to jazda singletrack, na których grawitacja jest twoim przyjacielem (zjazd napędza podjazd). W all mountain, aby cieszyć się pięknem tego stylu bez walki z własnym tętnem, musisz mieć „stalową łydę” albo rower ze wspomaganiem elektrycznym. Przez te dwa dni jazdy czasami można odnieść wrażenie, że twórcy ścieżek lub ich wariantów zapominają o dużej rzeszy wielbicieli dwóch kółek (bez wspomagania elektrycznego), wytyczając podjazdy „na krechę” pod górę o nachyleniu powyżej 20% i nawierzchni nie gwarantującej przyczepności. Oczywiście, można wybrać zdecydowanie łatwiejsze warianty, ale czy o to chodzi, aby było łatwo? Założenie jest jedno: staramy się jechać szczytami.
10 najlepszych wspinaczek na świecie
Przykładowe Trasy i Doświadczenia Kolarskie
Wiele opinii i relacji opisuje konkretne doświadczenia z jazdy w regionie. Na przykład, opis podróży po Górach Sowich i Wałbrzyskich zahaczając o Góry Wałbrzyskie, w stylu trail/all mountain, podkreśla, że jest to zdecydowanie coś innego niż jazda po singletrackach. Wycieczki po bezdrożach i górskich szlakach, często poprowadzone szlakami pieszymi z przepięknymi widokami, bez najmniejszej presji czasu, to właśnie jest takie pomieszanie trail z all mountain. Do tego dochodzi czerpanie radości z górskiej przygody na dwóch kołach i poczucie frajdy ze zdobywania górskich szczytów, pokonując długie trawersy leśnymi, górskimi duktami.
Jedna z relacji opisuje podjazd, który nie jest „rozgrzewką”, a od razu stanowi wyzwanie. Po uspokojeniu tętna, kolarz znajduje się na Przełęczy Jugowskiej, jakieś 120 metrów wyżej i zaledwie 500 metrów dalej. Tam szlak staje się nieznośny - dużo luźnych kamieni na delikatnym podjeździe sprawia, że momentami trzeba prowadzić rower, gdyż ciężko utrzymać równowagę. W tym miejscu szlak dość gwałtownie opada i trzeba się skupić, aby nie fiknąć kozła przez kierownicę.
Inna relacja opisuje trasę z Jedliny-Zdroju: „Za starym wiaduktem kolejowym skręcamy w lewo i zaczyna się prawie pionowy podjazd do przełęczy pod Wawrzyniakiem. Podjazd? Tu się nie da jechać, ledwo da się prowadzić rower… Jeden fałszywy ruch i jesteś z powrotem w Jedlinie (i to z wielkim hukiem).” Na przełęczy można złapać oddech, a następnie rozpocząć zjazd, podczas którego wiatr huczy w uszach.
Po intensywnej jeździe, czas na zasłużony odpoczynek, posiłek i regenerację. Wiele miejsc oferuje lokalne specjały, a atmosfera bywa niezwykle swojska, jak na przykład w bufecie, gdzie pani bufetowa nawołuje po imieniu każdego, kto zamówił posiłek.
Jedna z tras, pokonana w dwa dni, miała 64 km z 2246 m podjazdu i 1854 m zjazdu. Była to całkiem fajna zabawa, choć autor przyznaje, że zdecydowanie za mało jeździ na rowerze, co objawiało się bólem pośladków i „dumą”, gdy nie mógł nadążyć za kolegą. Po wszystkim zasłużono na prysznic, piwko, saunę i deser w postaci żurku.
Inny wariant podróży, bardziej łagodniejszy, ze względu na ograniczony czas, pozwolił na szybsze poruszanie się. Na tym odcinku widać, że prace nad rozbudową szlaków rowerowych idą pełną parą. W tym miejscu zaczyna się strefa Enduro Srebrna Góra, znana z poprzedniego wypadu. Można tam zjechać trasami takimi jak Red Line, łącząc ją z F-Line, zjeżdżając do bazy strefy Enduro Srebrna Góra, gdzie czeka pyszne ciasto i kawa. Powrót odbywał się przez Brzeźnice, po drodze mijając indiańską wioskę, następnie Jemne, Ostroszowice, zahaczając o pogranicze Bielawy. Łącznie pokonano 44 km z 986 m podjazdu i 1018 m zjazdu.
Podsumowując, jazda w stylu all mountain należy do dość wymagających form jazdy na rowerze, choć zdecydowanie bardziej krajoznawczych, bez presji czasowej i nastawiania się na wynik czy ilość kilometrów. Wszystko zależy od indywidualnych wyborów dotyczących długości i trudności trasy.

Trasy Rowerowe w Okolicach Bielawy i Świdnicy
Region Gór Sowich i Pogórza Wałbrzyskiego oferuje wiele gotowych propozycji tras rowerowych, które mogą stanowić inspirację do planowania własnych wypraw.
Trasy w pobliżu Bielawy:Miłośnicy jazdy na rowerze, szukający pomysłów na trasy w okolicy Bielawy, mogą skorzystać z propozycji obejmujących różne stopnie trudności i dystanse. Wspólnie z Traseo.pl, portalem z darmową aplikacją mobilną, proponuje się 5 ciekawych tras w odległości do 7 km od Bielawy, wypróbowanych przez innych rowerzystów. Jazda rowerem to bardzo lubiana forma aktywności, która daje wiele korzyści dla zdrowia i pozwala odwiedzać ciekawe miejsca.
Jedna z polecanych tras, określana jako „Niedługa ale całkiem wymagająca pętla MTB”, prowadzi drogami leśnymi i polnymi, z regularnymi podjazdami do 13%. Przecina dwukrotnie historyczną trasę Kolei Sowiogórskiej, co dodaje jej atrakcyjności. Startując na Przełęczy Srebrnogórskiej, kierunek jazdy przeciwny do ruchu wskazówek zegara, po początkowym fragmencie asfaltowym, zaczyna się właściwa jazda MTB. Po krótkim podjeździe czeka szybki zjazd. Przy opłotkach Żdanowa zawraca się i pnie po widokowych łąkach, docierając pod Wiadukt Żdanowski. Następnie czeka podjazd i powrót efektowną, mocno wciętą doliną potoku. Trasa wyprowadza na łąki nad Srebrną Górę, skąd roztacza się fantastyczna panorama Kotliny Dzierżoniowskiej.
Trasy w okolicach Świdnicy:Dla kolarzy z Bielawy polecana jest również trasa rowerowa zlokalizowana w okolicach Świdnicy. Jest to szlak MTB o długości 78,13 km, z sumą przewyższeń około 1100 m, dedykowany doświadczonym rowerzystom. Dzieli się na trzy odcinki, co ułatwia podzielenie jazdy. Początek, dłuższy podjazd komfortowym asfaltem (230 m, 13 km), prowadzi stopniowo w Góry Sowie, oferując świetne panoramy. Mijane są kultowe miejscowości jak Bystrzyca Górna, Lubachów i Modliszów. Od Modliszowa zaczyna się prawdziwa jazda MTB, z niemal do Świebodzic stromymi gruntówkami, gdzie nachylenie 14% pojawia się na podjazdach i zjazdach (te ostatnie dominują). Na odcinku Modliszów - Pogorzała można podziwiać widoki, a za górskim lasem czeka obowiązkowa przerwa przy Jeziorku Daisy. Trasa kończy się dynamicznym zjazdem do Świebodzic.
Inna propozycja z okolic Świdnicy, zaczynająca się w pobliżu Zalewu Witoszówka, prowadzi przez Witoszów Dolny, Burkatów, Bystrzycę Górną i Lubachów do Zagórza Śląskiego. Od tego momentu zaczyna się górski klimat z ładnymi widokami. Po drodze można zwiedzić XIX-wieczną, wiszącą kładkę dla pieszych. Cięższy etap zaczyna się za Jugowicami, gdzie kończy się asfalt i droga prowadzi przez około 5 kilometrów leśną ścieżką, stopniowo wznoszącą się w górę. Po minięciu Podziemnego Miasta Osówka droga staje się lepsza. Trasa prowadzi następnie przez Rzeczkę, Walim, Młyńską, aż do Jeziora Bystrzyckiego, które można podziwiać podczas jazdy wzdłuż jego brzegu. Przed Lubachowem droga powraca na znaną trasę, prowadzącą z powrotem do Zalewu Witoszówka.

Walory Turystyczne i Przyrodnicze Regionu
Góry Sowie, oprócz doskonałych tras rowerowych, oferują również bogactwo atrakcji turystycznych i przyrodniczych. Jest to teren silnie związany z historią, w tym z projektem „Riese” z czasów II wojny światowej. Można wybrać się do walimskich sztolni, Osówki lub na Włodarza, aby zgłębić wiedzę na temat tajemniczych prac prowadzonych przez nazistów w podziemiach. Warto również spędzić czas w Zagórzu Śląskim, gdzie można odpocząć nad zaporą lub zwiedzić Zamek Grodno.

Region obfituje w malownicze krajobrazy, jeziora i ciekawe formacje skalne. Jezioro Bystrzyckie, sztuczny zbiornik wodny powstały w 1917 roku, oferuje piękne widoki i możliwości rekreacji, takie jak pływanie, kajakarstwo czy żeglarstwo. Zapora na Bystrzycy, zbudowana z kamieni, stanowi imponującą konstrukcję.
Warto również zwrócić uwagę na takie miejsca jak Muzeum Broni i Militariów w Świdnicy, które posiada bogatą kolekcję pojazdów i uzbrojenia. Podziemne Miasto Osówka, budowane przez III Rzeszę, fascynuje hipotezami na temat swojego przeznaczenia. Ruiny kompleksu Osówka, Kasyno i Siłownia, to miejsca, które przyciągają poszukiwaczy historii.
Pałac Bystrzyca Dolna, zespół pałacowo-parkowy z XVI wieku, otoczony jest wspaniałym parkiem z ponad 200-letnimi dębami. Akwarium - Centrum Obsługi Ruchu Turystycznego nad jeziorem Bystrzyckim, stanowi ośrodek edukacji ekologicznej. Przystań „Słoneczna” to popularne miejsce plażowania, a Zalew Witoszówka jest świetnym miejscem do wędkowania lub spacerowania.
Dla miłośników aktywnego wypoczynku, oprócz kolarstwa, region oferuje również możliwość pieszych wędrówek, podziwiania panoramy górskiej, a także korzystania z lokalnej gastronomii i bazy noclegowej. Od komfortowych hoteli po urokliwe pensjonaty i domki, każdy znajdzie coś dla siebie.
Przy planowaniu wypraw rowerowych, zawsze warto sprawdzić prognozę pogody i przygotować odpowiedni sprzęt oraz odzież. Niezbędny jest podstawowy zestaw do naprawy roweru, a także akcesoria takie jak oświetlenie i dzwonek. Wygodne, sportowe obuwie i strój rowerowy, a także rękawiczki, czapka i okulary, zwiększą komfort i bezpieczeństwo jazdy.
Podróżowanie po Górach Sowich i okolicach to nie tylko sportowe wyzwanie, ale także okazja do poznania historii, przyrody i kultury regionu. Niezależnie od wybranego stylu jazdy, czy to intensywne podjazdy, czy spokojne przejażdżki krajoznawcze, ten obszar oferuje niezapomniane wrażenia.
Tagi: #podjazd #rowerowy #pod #sierpnice